CZYTASZ

Mentoring online świetnie odpowiada na potrzeby na...

Mentoring online świetnie odpowiada na potrzeby nastolatków. To mi pokazało, że mam szansę robić to co kocham i w czym jestem najlepsza na wielką skalę. Przeczytaj historię Pauliny Zielińskiej

Życiowe zmiany mogą wpłynąć na kształtowanie się drogi zawodowej i realizowanie marzeń. Dowiedz się jak pogodzić macierzyństwo z zakładaniem własnej firmy, gdzie szukać wsparcia i w jaki sposób zabrać się do realizacji marzeń. Poznaj historię Pauliny Zielińskiej, dla której program BWKR dał wiatr w żagle w kierunku świadomej przedsiębiorczości.

Justyna Bobko: Skąd pomysł na Twój biznes? Jaka jest Twoja historia?

Kiedy byłam na urlopie macierzyńskim moi uczniowie zaczęli się zwracać do mnie o pomoc – “Paula pomóż nam w wyborze liceum”. Była pandemia, zrobiliśmy mentoring online. Okazało się, że mentoring online świetnie odpowiada na potrzeby nastolatków. To mi pokazało, że mam szansę robić to co kocham i w czym jestem najlepsza na wielką skalę. Czyli wspierać młodzież. 

W moim przypadku narodziny dziecka spowodowały przewartościowanie priorytetów. Czułam, że nie chcę wracać na etat. Tym bardziej, że chciałam być przy moim dziecku. Ale chciałam też pracować. Miałam pomysł, ale brakowało jakiegoś impulsu. Stałam wtedy na rozdrożu dróg. Wtedy pojawiła się informacją o programie BWKR.  Dostanie się do programu było takim wiatrem w żagle w kierunku świadomej przedsiębiorczości. A że jestem żeglarką to bardzo to poczułam 🙂 Dzięki programowi poukładałam sobie całą wiedzę związaną z prowadzeniem działalności.  Z wykształcenia jestem nauczycielem i trenerem pierwszej klasy tenisa oraz koszykówki. Pomimo niskiego wzrostu (158cm) zdobywałam tytuły mistrza i wicemistrza Polski w koszykówce. Śmiali się ze mnie, że to nie dla mnie – “Jesteś za niska, nie poradzisz sobie grając w koszykówkę”. Było trudno, ale nie odpuściłam. Mój upór i wsparcie od rodziny zaprowadził mnie na szczyty. Piszę o tym, bo to pokazuje, że jestem autentycznym przykładem dla dzieci, że mogą wiele osiągnąć w życiu. Jeśli czegoś naprawdę pragną i mają wsparcie to tylko one mogą ostatecznie podjąć decyzje czy będą to robić czy nie. Ale po kolei.  Moja droga do miejsca, w którym jestem była dość zawiła, ale to dlatego, że lubię korzystać z możliwości, jakie daje mi  życie i zawsze słucham przy tym siebie. Oprócz ukończenia AWF w Poznaniu wyjechałam na studia do Danii. Tam dostałam kontrakt sportowy oraz pracę jako trener, nauczyciel. Poznałam tam inną formę nauczania. Charakterystyczne było tam podejście do ucznia, bazujące na empatii, bez nacisku, przede wszystkim liczył  się wybór i dobro ucznia. Pracowali tam też dużo metodą coachingową. Co było mi bardzo bliskie. Po powrocie z Danii chciałam uczyć, ale wiedziałam, że praca w szkole z panującym systemem to nie dla mnie. Więc zaczęłam rozwijać się w korporacjach farmaceutycznych. Zmieniałam firmy, awansowałam, ale czułam, że to nie jest miejsce dla mnie. Zaczęłam studia podyplomowe – coaching i mentoring w organizacjach na Uniwersytecie Łódzkim. Tam też pojawił mi się po praz pierwszy pomysł, aby zmodyfikować te narzędzia i wykorzystywać je w pracy z młodzieżą. Po pięciu latach w świecie farmaceutycznym dostałam propozycję pracy w szkole prywatnej z indywidualnym  podejściem do  dziecka. Było to dla mnie świetne środowisko, aby móc wykorzystać swoje doświadczenie z Danii, zdobytą wiedzę z coachingu i mentoringu. To był pierwszy rok istnienia tej szkoły,ale bardzo intensywny. Byłam tam nauczycielem WF.

Co mnie  wyróżniało? Każde dziecko ćwiczyło na moich lekcjach. Nie dlatego, że tak chciałam czy musiało,  tylko dlatego że dziecko chciało. Potrafiłam stworzyć atmosferę i środowisko, w którym dzieciaki czuły się bezpiecznie. Byłam przy tym wymagająca, ale i sprawiedliwa i empatyczna. Dzieci mi po prostu ufały. W szkole tej byłam również mentorem grupy uczniów. Przychodziły do mnie po porady: 

  • – jak radzić sobie ze stresem, 
  • – jak rozmawiać z mamą, która ciągle się mnie czepia, 
  • – jak przygotować się do sprawdzianów, bo jest za dużo materiału

Wiedzieli, że u mnie znajdą słowo pocieszenia, docenienia, ale też zachęcałam, żeby szukali wyzwań i rozwiązań w tych trudnych dla nich momentach. Nie zawsze odchodzili przeszczęśliwi, ale zawsze wracali po czasie i dziękowali za nasze rozmowy. Jedna z mam napisała o mnie:  “Uważam, że Paulina ma rzadki dar prowadzenia autentycznego  dialogu z nastolatkami, pozostając przy tym dla nich autorytetem. Jej relacje z moją córką oparte były na zaufaniu i zrozumieniu przy równoczesnym stawianiu wysokich oczekiwań w wielu obszarach.” 

JB: Jakie 3 wskazówki dałabyś kobietom, które chcą założyć własną firmę?

Pierwsza wskazówka jest bardzo ważna i wiąże się z odpowiedzią na fundamentalne pytanie. 1. Dlaczego chce założyć własną firmę? Co ją tak naprawdę do tego motywuje? Gdy już odpowie sobie na to pytanie i odpowie naprawdę szczerze, to proponuje przejść do drugiego kroku. 2. Sprawdzić czy na rynku  jest potrzeba na jej produkty/usługi? Świetnym miejscem do tego są chociażby przeróżne grupy na fb. Trzecia wskazówka, często niedoceniana na początku, ale potrafi przyspieszyć rozwój Twojego biznesu to: 3. Znalezienie wsparcia w programach akceleracyjnych jak np BWKR. Lub poszukać osób, które założyły firmy i chcą się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem. Po prostu poszukać dla siebie mentora/mentorki.

JB: Jakie były Twoje 3 największe wyzwania podczas zakładania firmy?

Samo założenie firmy nie było trudne. Jednak jest wyzwanie, z którym cały czas się zmierzam to znalezienie balansu i spełnienia w rolach które pełnię. Czyli bycie przede wszystkim mamą, przedsiębiorczynią i żoną. Szczególnym wyzwaniem dla mnie jest to, że z mężem postanowiliśmy aby, Albert był do drugiego roku życia w domu. To wiąże się z organizowaniem dla niego rozwijających zabaw, spotkań z dziećmi, czy przeróżnych aktywności. Te zadania są angażujące więc bardzo duże wyzwanie jest gdy musisz wstać np o 4, żeby popracować bo Twoje dziecko obudzi się przed 6. Popołudniami mąż spędza czas z nim (jak ja to mówię męski czas;), ja wtedy mam możliwość prowadzenia mentoringów. Drugim trudnym wyzwaniem, a raczej przyzwyczajeniem z pracy na etacie to płynność finansowa. Prowadząc firmę szczególnie na początku, nie dostaniesz co miesiąc tej samej kwoty na konto. Oprócz zabezpieczenia finansowego, które warto mieć dobrze sobie przepracować ten temat i dać sobie widełki, ale realne. Ile muszę  minimalnie zarobić i będę się z tym dobrze czuła. Lub ile czasu sobie daję, aby dostać pierwsze wpływy na konto. Trzecim wyzwaniem było trzymanie się swoich ustaleń i kierunku. Moja głowa jest  bardzo kreatywna i tworzy wiele pomysłów. Obecnie prowadzę mentoringi online z młodzieżą, konsultuję rodziców i prowadzę dla nich warsztaty: “Jak rozwiązywać sytuacje konfliktowe z nastolatkami w 3 krokach.”. Oprócz tego piszę manual dla rodziców – jak zostać mentorem swojego dziecka i  razem wybrać przyszłą szkołę. Dodatkowo na jednej z sesji z uczniem okazało się, że interesuje się on żeglarstwem. Ja prywatnie jestem sternikiem morskim i żeglarką od ponad 8 lat. Marzy mi się wziąć grupę nastolatków i stworzyć im taką przestrzeń rozwoju pod żaglami. 14-nastolatek, gdy  o tym usłyszał był zafascynowany pomysłem. Wiem, że ten pomysł jest bardzo dobry, ale wiem też, że to nie jest właściwy czas aby się tym zajmować. Planuje za rok zorganizować taki rejs w Chorwacji. Oby się udało.

JB: “Manual dla rodziców – jak zostać mentorem swojego dziecka i razem wybrać przyszłą szkołę”.  Brzmi bardzo ciekawie, skąd taki pomysł?

Problem z wyborem szkoły jest u wielu uczniów. Towarzyszy im często poczucie lęku i obawy o swoją  przyszłość. Podczas mentoringów, które prowadzę z uczniami pomagam im w tym wyborze. Wykorzystuje narzędzia dzięki którym młodzież poznaje swoje mocne strony. Pracujemy nad tym jak panować nad swoimi emocjami. Dzięki poznaniu swoich mocnych stron uczeń jest bardziej świadomy w jakim kierunku chce się rozwijać i to pomaga mu w podjęciu decyzji o wyborze szkoły. Bardzo chciałabym pomóc większej ilości rodziców i młodzieży. Jednak mój czas jest ograniczony, a prowadzenie indywidualnych mentoringów jest wymagające. Pewnego dnia, jeden z rodziców na grupie na Facebooku napisał – “fajnie byłoby potrafić samemu przeprowadzić taki proces z własnym dzieckiem”. To mi pomogło wpaść na pomysł, aby stworzyć taką instrukcję dla rodziców i dzięki temu dotrzeć do większego grona odbiorców. Zapytałam rodziców na wielu grupach czy przydałaby im się  taka  wiedza. Odzew był  bardzo pozytywny. I tak zrodził się pomysł, aby przelać wszystko na papier i stworzyć Manual dla rodziców. Dać im narzędzia, instrukcję aby razem z swoim dzieckiem dokonali świadomego wyboru szkoły.

JB: Jakie kompetencje/zdolności/talenty uważasz, że powinna posiadać/rozwijać przyszła przedsiębiorczyni?

Prowadząc firmę kluczowe jest, aby być elastycznym, nie bać się zmian. Co to znaczy być elastycznym? Chodzi o to, aby nie przyklejać się do swoich pomysłów. Często bywa tak, że aby zarabiać na naszych pomysłach/rozwiązaniach trzeba je udoskonalać lub je nawet zmieniać. To, że pierwsza opcja nie wyszła nie oznacza, że to już koniec. Pomoże w tym na pewno słuchanie swoich klientów i ich potrzeb. Nasze usługi czy produkty mają być rozwiązaniem na klienta problemy. Co warto rozwijać? Hmm na pewno swoje mocne strony. Jeśli nie jesteś ich w pełni świadomy, pomoże Tobie w tym chociażby zrobienie testu gallupa lub kilka sesji z coachem. Dlaczego to jest takie ważne? Każdy z nas ma mocne strony(np:świetna organizacja, komunikatywność, nawiązywanie relacji, strategiczne myślenie i wiele innych), nie da się być super we wszystkim. Dobrze być świadomym jakie są nasze słabości, bo dzięki temu będziemy wiedzieć z jakich usług powinniśmy skorzystać. Ale uczenie się wszystkiego i rozwijanie słabych stron to po prostu strata Twojego czasu. Na przykład moje talenty to łatwe nawiązywanie relacji z drugim człowiekiem, komunikatywność czy empatia. Dzięki temu nastolatek nie czuje bariery i łatwiej jest mu się przede mną otworzyć. Natomiast totalnie nie czuje projektowania, tworzenia grafik czy loga. Jestem w trakcie pisania książki elektronicznej dla rodziców i wiem, że np stworzenie okładki poproszę o pomoc, kogoś kto się na tym zna. Ja spędziłabym znacznie więcej czasu nad tym i  zapewne nie z takim efektem co ekspert. Wole przeznaczyć swój czas efektywniej nad tym na  czym się znam, czyli dzieleniem się m.in.: narzędziami, swoim doświadczeniem w  tej książce.

JB: Od czego zaczęłaś zakładanie firmy i z czyjej pomocy skorzystałaś? Czyją pomoc uważasz za niezbędną, aby otworzyć własną firmę? 

Jeśli chcesz założyć działalność gospodarczą warto rozejrzeć się w dofinansowaniach, które wspierają nowego przedsiębiorcę. Czy to w urzędach pracy, czy fundusze europejskie. W zależności jaki biznes chcesz założyć jest dużo wspierających programów. Ja właśnie tak zrobiłam. Zrobiłam rozeznanie. Potem poznałam warunki co muszę zrobić aby otrzymać fundusze. Oprócz samych pieniędzy bardzo wartościowe jest  co musisz tam przygotować. M.in. plan przedsięwzięcia, ofertę wraz z realnymi prognozami zysków spowodował, że spojrzałam na swój pomysł bardzo realnie. Exela nie da się oszukać 😉 tworząc tabelę realnych przychodów łatwiej mi było zrozumieć na czym stoje. Poznać konkurencję i czym chcę się wyróżnić.

Pewnie sobie pomyślisz, że nieliczni dostają takie wsparcie, że to jakaś elita. Ja słyszałam takie głosy. Ale poradzę Ci aby ich nie słuchać. Ja zawsze wtedy zadaję pytanie, a dlaczego miałabym nie dostać jeśli spełniam warunki, które są w regulaminie? Jeśli się nie uda to  trudno, jednak i tak uważam, że tj. świetne ćwiczenie, bo musisz tak przygotować swój biznes chociażby na papierze, aby druga osoba uwierzyła, że masz szansę utrzymać się na rynku. Nieocenione wsparcie otrzymałam od mojego męża-przedsiębiorcy, który wspierał i wspiera mnie w moich działaniach. Gdy mam jakiś problem lub czegoś nie rozumiem mogę z nim to przedyskutować. Bardzo mnie odciążył podczas programu BWKR, kiedy to zajęcia mieliśmy w ciągu dnia. Tak poukładał sobie swoją pracę (pracuje online), że mógł zająć się naszym synkiem. Pamiętam, jak podczas warsztatów wpadał z talerzem pysznego obiadu, żebym nie była głodna. Również jego podejście i wiara we mnie. Czasem jak mam chwilę słabości, i pojawia mi się myśl, że może jednak etat to znacznie wygodniejsze, potrafi mnie bardzo szybko sprowadzić na moją ścieżkę i jestem mu za to bardzo wdzięczna.

JB: Co dał Tobie program BWKR? I czy dziś, gdybyś miała taką możliwość, również byś z niego skorzystała? 

Przekazał olbrzymią wiedzę na bardzo wysokim poziomie. Uczestniczenie w warsztatach z różnymi ekspertami było przyjemnością pomimo czasem trudnej tematyki. Program jest bardzo dobrze przygotowany  i zaplanowany. Świetnie dobrani eksperci, którzy w bardzo jasny sposób przekazują wiedzę. Co wyróżnia przede wszystkim ten program? Uważam, że panująca atmosfera. Tutaj naprawdę czuje się, że kobiety wspierają inne kobiety. Jednak dla mnie osobiście największą wartością są zbudowane podczas programu relacje z innymi przedsiębiorczymi kobietami. To jest wspaniałe przynajmniej dla mnie, gdy możemy sobie pogadać o życiu, a zaraz wskoczyć na temat biznesowy i rozwiązać jakiś case study. Dzięki programowi stworzyłam z innymi uczestniczkami grupę mastermiand, gdzie spotykałyśmy się cyklicznie i  rozmawiałyśmy o naszych biznesach. Na pewno bym skorzystała ponownie. I wręcz mam plany, aby rozwijać swój biznes również za granicą. Mam nadzieję, że znajdę równie dobry program, który jeszcze bardziej rozwinie moje skrzydła.


Koordynatorka projektów i wydarzeń. Z wykształcenia psycholog, studentka historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Ma ponad 9 letnie doświadczenie w marketingu i komunikacji. Posiada kompetencje w zarządzaniu projektami potwierdzone dyplomem Project Management Advanced Training. W Sieci Przedsiębiorczych Kobiet odpowiada za realizację projektów oraz ich komunikację, a także koordynuje wydarzenia.

INSTAGRAM
POZNAJ NAS LEPIEJ

Wyrażam zgodę na otrzymywanie Newslettera zawierającego informacje o bieżącej i planowanej działalności Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet, przesyłanego przez Fundację pod podany przeze mnie adres poczty elektronicznej.

Oświadczam, że zapoznałem/-am się z Polityką prywatności.